Prasa i książka ewangelicka w Internecie

Adrian Uljasz

W środowisku bibliotekoznawców i historyków wiele się mówi o potrzebie edukacji międzykulturowej. Jeden z przykładów to kształcenie mające na celu poznanie mniejszości religijnych. Dużą rolę w życiu tych wspólnot oraz edukacji na ich temat odgrywa prasa i książka. W ostatnim okresie obieg informacji o prasie i książce ogromnie ułatwia Internet. Wielka jest jego siła w zakresie promocji wydawnictw. Strony internetowe posiadają oficyny wydawnicze, czasopisma, księgarnie i biblioteki wyznaniowe. Zagadnienie omówię na przykładzie dwóch protestanckich wspólnot mniejszościowych żyjących w Polsce – ewangelików obrządku augsburskiego (luteran) i reformowanego (kalwinistów). Pod koniec 2006 r. w Polsce mieszkało 77500 członków Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Kościół Ewangelicko-Reformowany miał w tym samym czasie 3516 wiernych [1]. Największe skupisko luteran stanowi Śląsk Cieszyński. Diecezja Cieszyńska skupia 45000 wyznawców. Tam też działają redakcje dużej części pism ewangelickich oraz ośrodki wydawnicze i inne instytucje promujące słowo drukowane o analogicznym obliczu wyznaniowym. W Diecezji Katowickiej żyje 15000 luteran. Na obszarze pozostałych diecezji, Mazurskiej, Pomorsko-Wielkopolskiej, Warszawskiej i Wrocławskiej, mieszka po kilka tysięcy osób. Wielu członków mają dwie parafie ewangelicko – augsburskie w Warszawie. Warszawa jest również ważnym ośrodkiem ewangelicyzmu reformowanego, bo znajduje się tam parafia licząca 1190 osób. Zbór łódzki ma tylko 280 członków, ale do parafii w Zelowie, położonym na terenie woj. łódzkiego należy 600 wiernych [2].

Luteranie to najliczniejsza w naszym kraju wspólnota protestancka. Po nich następują pod względem liczebności, nie licząc kalwinistów, następujące wyznania protestanckie i o tradycji protestanckiej: Kościół Zielonoświątkowy (21199 członków), Kościół Adwentystów Dnia Siódmego (9620), Wspólnota Kościołów Chrystusowych w RP (5858), Chrześcijański Kościół Głosicieli Dobrej Nowiny (5500), Nowoapostolski Kościół w Polsce (4861), Kościół Chrześcijan Baptystów (4726), Kościół Ewangelicko-Metodystyczny (4445) i inne mniej liczne. Stosunkowo niewielu wyznawców mają też kościoły starokatolickie, np. w Kościele Starokatolickim Mariawitów jest 23670, a w Kościele Polskokatolickim 19035 wiernych. Niewielkie grupy stanowią członkowie wspólnot islamskich i hołdujących religiom Dalekiego Wschodu. Za mniejszość religijną najliczniejszą w Polsce należy uznać wiernych Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego skupiającego 506800 wyznawców. Wszystko to są małe liczby w porównaniu z ilością członków Kościoła Rzymskokatolickiego obrządku łacińskiego – 33826826 na koniec 2006 r. Kościół Greckokatolicki ma na terenie kraju 53000 wiernych. Tak samo wyglądają różnice co do liczby duchownych i pod względem rozwoju kościelnych struktur administracyjnych. Kościół Rzymskokatolicki dzielił się w 2006 r. na terenie RP na czterdzieści parę diecezji, zaś Ewangelicko-Augsburski tylko na 6.

W Kościele Ewangelicko-Reformowanym w RP nie występuje podział na diecezje, ale bezpośrednio na 10 parafii [3]. Nic dziwnego, że przy tak wielkiej przewadze wyznania rzymskokatolickiego największy i najbardziej prężny rynek prasowy oraz wydawniczy spośród różnych wyznań chrześcijańskich stworzyli katolicy. Naturalne jest też, iż zwykle bibliolodzy i medioznawcy, z wyłączeniem osób pracujących na Śląsku Górnym i Cieszyńskim, dysponują największą wiedzą o prasie i innych mediach katolickich, a niewielką lub żadną na temat niszowej prasy i książki zaspakajającej potrzeby religijne mniejszości wyznaniowych. Dlatego potrzebne są badania nad wydawnictwami i mediami mniejszości religijnych w Polsce. Próbą wyjścia naprzeciw tej tematyce jest mój artykuł.

We współczesnych czasach coraz bardziej się zwiększa rola Internetu jako najsilniejszego z mediów, co słusznie jest odbierane jako zagrożenie dla tradycyjnej papierowej prasy i czytelnictwa książek, szczególnie wśród dzieci i młodzieży. Według ostatnich szacunków mamy w Polsce około 13 milionów internautów. Oprócz liczby osób korzystających z tego środka przekazu zwiększa się czas spędzany w sieci. O ile w 2003 r. było to przeciętnie 13 godzin miesięcznie, o tyle w 2006 – 26, a na początku 2007 – 30 godzin [4]. Łukasz Gołębiewski pisze prowokacyjnie w eseju wydanym w bieżącym roku pod firmą Biblioteki Analiz o „śmierci książki” [5]. Powyższą tendencję dobrze znają osoby redagujące czasopisma i zajmujące się wydawaniem książek. Z tego względu redakcje, wydawnictwa i księgarnie starają się promować za pośrednictwem Internetu tradycyjne książki i czasopisma. Działalność tę prowadzą z różnym zaangażowaniem i pomysłowością, co widać na przykładzie prasy i książki ewangelickiej w Polsce.

Tytuł prasowy najbardziej znany w środowisku polskich ewangelików i rodzimych działaczy ekumenicznych różnych wyznań to dwutygodnik „Zwiastun Ewangelicki”, którego postać papierowa ma zasięg ogólnopolski. Czasopismo jest wydawane przez kościelny Ośrodek Wydawniczy „Augustana” działający w Bielsku-Białej. Strona internetowa „Zwiastuna…” funkcjonuje w sieci pod adresem www.zwiastun.pl. Są na niej zamieszczane relacje z życia Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP i wydarzeń ekumenicznych (pod hasłem Wydarzenia). Pod nagłówkiem W najnowszym numerze twórcy strony ogłaszają teksty wybranych artykułów skopiowane z ostatniego zeszytu. Pełny tekst jest dostępny po kliknięciu w napis Czytaj dalej. I tak z 17 numeru datowanego na 7 IX 2008 r. wyróżniono w ten sposób artykuł Lidii Czyż Poza zasięgiem naszych możliwości? – wychowanie do naśladowania oraz tekst biskupa diecezji katowickiej Tadeusza Szurmana, zatytułowany Pod znakiem Omegi – 150 lat kościoła w Katowicach. Uwagę internauty zwraca rubryka Co? Gdzie? Kiedy?, zawierająca linki do ogłoszeń, głównie zapowiedzi i terminarzy nabożeństw luterańskich w języku polskim odprawianych za granicą. W ramach rubryki jest też ogólny link Pozostałe ogłoszenia. Promocji papierowego wydania pisma służy kopia kolorowej okładki aktualnego numeru umieszczana na stronie głównej. Okładkę można powiększyć po kliknięciu w obrazek. Najnowsze numery nie są wprowadzane do sieci konsekwentnie. Rzadko trafiają na stronę www na bieżąco. Redakcja robi to zwykle z opóźnieniem w stosunku do wypuszczenia na rynek wersji drukowanej. Kieruje się zapewne obawą przed zniechęceniem czytelników do kupowania papierowego wydania. Jak to jednak pogodzić z faktem, że tradycyjna wersja często trafia do parafii z opóźnieniami i to nawet na Śląsku Cieszyńskim? Pod podobizną okładki są umieszczane linki z tytułami wszystkich działów numeru. Po kliknięciu w każdą z nich odbiorca może przeczytać skopiowany fragment pisma. Stałe rubryki mają nazwy: Spotkanie ze Słowem Bożym (artykuły odwołujące się do fragmentów z Pisma Świętego publikowanych na początku tekstu), Bóg i my (publikacje odnoszące tematykę religijną do przykładów z codziennego życia, np. rodzinnego), Historia, Eklezjolik, Biblijny alfabet kobiet, Zbliżenia, W naszym Kościele, W cieniu Świętej Trójcy. W dziale Zbliżenia są publikowane m.in. artykuły o wspólnotach luterańskich w Polsce, ewangelikach obrządku augsburskiego za granicą i teksty o tematyce kulturalnej. W numerze 17 „Zwiastuna…” z 2008 r. pod hasłem Zbliżenia pojawił się artykuł współredaktorki pisma, znanej też z łamów miesięcznika „Teatr”, Magdaleny Legendź, dotyczący popularnego niegdyś polskiego dramaturga Helmuta Kajzara (M. Legendź, Tu jest nasze miejsce – ewangelickie korzenie twórczości Helmuta Kajzara). Pod hasłem W naszym Kościele redakcja zamieszcza relacje z wydarzeń w parafiach. Tytuł Z pożółkłych kart kryje stały cykl felietonów płodnego poety, prozaika i publicysty ewangelickiego ks. Henryka Czembora, będącego popularnym twórcą literatury religijnej, a do przejścia w ostatnim okresie na emeryturę proboszczem parafii w Ustroniu. Promocji imprez ekumenicznych, w tym organizowanych wspólnie z katolikami, służą rubryki Ekumenia krajowa i Ekumenia światowa. Czasem pojawia się dział nazwany dosyć banalnie W kręgu kultury. Jego łamy są wykorzystywane do promocji czytelnictwa. W numerze 15/16 z sierpnia 2008 r. w rubryce W kręgu kultury wydrukowano recenzję Anny Mikler-Chwastek odnoszącą się do jednej z książek dla dzieci wydanych na przełomie wiosny i lata tego roku. Redakcji „Zwiastuna...” należy się krytyka za to, że w sumie robi niewiele dla promocji czytelnictwa i innych form uczestnictwa w kulturze. Niechętnie przyjmuje do druku recenzje książek. Paradoksem jest, że niechęć szczególnie rozciąga się na pozycje edytowane przez wydawcę „Zwiastuna…”, czyli ośrodek „Augustana”. Spośród relacji zamieszczanych w dziale W naszym Kościele często najkrótsze i najrzadziej ilustrowane dotyczą wydarzeń kulturalnych, np. koncertów różnych rodzajów muzyki i relacji ze spotkań autorskich.

Ofertę dla najmłodszych czytelników stanowi dodatek „Przyjaciel Dzieci”, dostępny na papierze i na stronie www „Zwiastuna…”. Jest to tradycyjne kolorowe pisemko, mające służyć edukacji religijnej dzieci, redagowane przez diakon Joannę Sikorę. Do „Przyjaciela Dzieci” trafiają edukacyjne teksty religijne oraz utwory literackie. Nie brak kolorowanek, krzyżówek i innych form znanych od lat z prasy dziecięcej. To właśnie one powinny najbardziej zachęcić opiekunów do zakupienia drukowanej wersji najnowszego numeru.

Istotny link na stronie głównej dwutygodnika nosi nazwę Archiwalne numery. Można pod nim przeczytać wszystkie numery z lat 2004-2007 i dotąd wydrukowane z 2008 r. Możność czytania numerów archiwalnych bez konieczności wertowania bibliotecznych roczników to jedno z największych udogodnień oferowanych czytelnikom na stronach www czasopism. Pod linkiem Cykle są zamieszczane artykuły z różnych cykli publikowanych w „Zwiastunie…”, takich jak Nasze Nabożeństwo, Zdrowie, Przykazania. Cała treść „Zwiastuna…” jest dostępna online nieodpłatnie. Mimo to najpopularniejsze ewangelickie pismo spotyka się z dużą krytyką ze strony odbiorców. Użytkownicy biblioteki Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Skoczowie na Śląsku Cieszyńskim krytykują periodyk za nadmierną przewagę treści czysto informacyjnych nad innymi. Części członków parafii w Wiśle Jaworniku doskwiera za to zbyt duży konserwatyzm czasopisma. Mówią o braku artykułów ukazujących stosunek swojego Kościoła do współczesnych zjawisk społecznych i obyczajowych. Tematyki tej jest aż za dużo w Internecie, a jednocześnie prawie brak jej w internetowych i papierowych mediach luterańskich. Jej odpowiednie ukazanie w prasie wyznaniowej mogłoby stanowić przeciwwagę dla czasopism i stron www mających charakter sensacyjny i plotkarski, czy wręcz brukowy. „Augustana” wydaje też czasopismo społeczno-kulturalne „Przegląd Ewangelicki”. Odbywa się to z takimi opóźnieniami, że periodyk nie odgrywa prawie żadnej roli w środowiskach ewangelickich ani ekumenicznych. Sytuację pogarsza fakt, że wydawca nie informuje klientów za pośrednictwem Internetu o najnowszych, i tak już opóźnionych, zeszytach. W efekcie we wrześniu 2008 r. na próżno szukałem na stronie wydawnictwa wiadomości o numerze wiosenno-letnim z 2006 r., wydrukowanym w roku 2007. Co z tego, że na stronie „Zwiastuna…” jest baner „Przeglądu…”, jeżeli najnowszy zeszyt, o którym się informuje pod tą zakładką pochodzi z 2005 r.

Ewangelicki tytuł prasowy o dużej popularności i tradycji to dwumiesięcznik „Jednota” wydawany przez Konsystorz Kościoła Ewangelicko – Reformowanego w RP, mający redakcję w Warszawie. Nieprzypadkowo nosi podtytuł „Pismo religijno – społeczne poświęcone polskiemu ewangelicyzmowi i ekumenii”, bo cieszy się wysoką marką i poczytnością nie tylko w środowiskach ewangelickich, ale także np. między katolikami. Internetowy serwis „Jednoty” ma adres www.jednota.pl. Pod hasłem Nowości redakcja udostępnia wybór artykułów z ostatniego numeru. We wrześniu 2007 r. był to jeszcze numer 7-8 (lipcowo-sierpniowy). Wśród Nowości zalecano lekturę tekstu Przykład Abrahama napisanego przez Kazimierza Bema i artykułu Doroty Niewieczerzał Poczucie bezpieczeństwa. W Nowościach znajdowały się także publikacje z wcześniejszych numerów z 2008 r., m.in. artykuł luterańskiej teolog Aleksandry Błahut-Kowalczuk Głośno do Pana wołam. Uwagę zwraca też inny link ze strony głównej, noszący tytuł Popularne, zawierający skróty do tekstów z serwisu „Jednoty” najbardziej poczytnych w ciągu ostatnich lat. Redakcja umieszcza na stronie głównej kopię okładki papierowego wydania aktualnego numeru, ale w przeciwieństwie do redakcji „Zwiastuna…” nie skanuje stron, lecz publikuje teksty w Internecie w nowej postaci graficznej. Przyczyna to być może fakt, że papierowa „Jednota” odmiennie niż „Zwiastun…”, jest w całości czarnobiała, włącznie z okładką. Teksty z wydania papierowego są dostępne w sieci w podziale na główne działy i cykle: Co wy na to, Felietony, Kazania, Bliżej parafii, Wiara na co dzień, Z głębokości, Artykuły, Wspomnienia, Rody ewangelickie, Przemysłowcy ewangeliccy. Redaktorzy serwisu podają przy tytule każdej publikacji liczbę odsłon, co dla internautów jest zachętą do poznania bardziej poczytnych tekstów, a dla autorów informacją o większej lub mniejszej popularności artykułów czy recenzji ich autorstwa. Przy publikacjach zawsze jest podawana data umieszczona w serwisie. Promocji książki służy umieszczanie w serwisie recenzji z działu Wśród książek, sytuowanego zwykle na ostatniej stronie okładki papierowego wydania dwumiesięcznika. Ilość odsłon wielu artykułów dowodzi autentycznego ekumenizmu „Jednoty”. Niektóre miały nawet po kilkanaście tysięcy czytelników, podczas gdy Kościół, którego organem jest pismo, skupia niewiele ponad 3 i pół tysiąca wyznawców. Szczególną popularność zyskały publikacje z takich działów jak Rody ewangelickie i Dla nieteologów. Praca Kazimierza Bema o Ewangelikach reformowanych w Radomiu i okolicach wydrukowana w numerze 11-12 „Jednoty” z 2006 r., umieszczona w serwisie 10 I 2007 r. miała 13314 odsłon na dzień 18 IX 2008 r., a niektóre teksty zamieszczone na stronie „Jednoty” kilka miesięcy wcześniej zyskały do tego samego dnia 3 razy mniej odsłon. Artykuł Karola Bartha Cierpienie Jezusa z działu Dla nieteologów, opublikowany w serwisie 16 I 2006 r. miał na ten sam dzień 10922 odsłony. Na stronie głównej „Jednoty” umieszczono zakładkę Archiwum, pod którą we wrześniu 2008 r. były zamieszczone wybrane teksty z niektórych numerów z lat 1982, 1983,1987, 1991 i z kilku ostatnich roczników. Redakcja ogłosiła archiwalne artykuły pod takimi linkami, jak My i Żydzi, Spotkania z islamem, Jan Kalwin, Teksty rozproszone. Ważny element strony www to Obrazki „Jednoty”, czasem czarno-białe, a czasem barwne, w przeciwieństwie do zawsze czarno-białych ilustracji zdobiących edycję papierową. Internauci mogą czytać nieodpłatnie tylko fragmenty artykułów. Żeby zapoznać się z pełną treścią muszą się zarejestrować i logować, a to jest możliwe dopiero po wniesieniu rocznej opłaty. Wersję papierową i online ma też pismo „Ewangelik”, będące organem diecezji katowickiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP (www.luteranie.pl/ewangelik/), którego zespół redakcyjny działa w Katowicach. Najważniejsze miejsce na stronie głównej zajmuje dział Z ostatniej chwili, w jakim są publikowane relacje z najnowszych wydarzeń z życiu diecezji. We wrześniu 2008 r. był to jeszcze artykuł o sesji popularnonaukowej z okazji 150-lecia kościoła luterańskiego w Katowicach zorganizowanej 14 czerwca w Bibliotece Śląskiej. Pod nagłówkiem Wkrótce są zapowiadane wydarzenia nadchodzące. We wrześniu reklamowano kolejny z serii koncertów bachowskich w kościele w Krakowie. Na stronie głównej i pod zakładką Numer aktualny możemy obejrzeć kopię okładki nowego papierowego numeru. W drugiej połowie września był to numer 3 kwartalnika. Oprócz tego redakcja udostępnia w formie online aktualny spis treści, z którego tylko tytuły niektórych artykułów są aktywne, a więc istnieje możliwość przeczytania tekstów. Z numeru 3 w Internecie można było zapoznać się na bieżąco z artykułem wstępnym Od wydawcy, napisanym przez biskupa Szurmana. Pozostałe publikacje bardziej zainteresowani czytelnicy poznawali po zakupieniu wydania papierowego. Pełna treść numerów archiwalnych jest dostępna w zakładce Archiwum 2003-2007, pod którą we wrześniu 2008 r. był już umieszczony także nr 1 z 2008 r. Redakcja idzie z duchem czasu, zamieszczając na stronie głównej Banery z wymiany, w tym skróty do strony księgarni internetowej Centrum Literatury Chrześcijańskiej i serwisu informacyjnego luteranie.pl. Ze strony www „Ewangelika” jest do pobrania baner kwartalnika. Poza tym redakcja oferuje czytelnikom na stronie internetowej przysyłanie e-maila z informacją o ukazaniu się kolejnego numeru pisma. Wartościowy luterański tytuł to dwumiesięcznik „Słowo i Myśl. Przegląd Ewangelicki”, którego obecna edycja jest wydawana od jesieni 2005 r. w Poznaniu. Pismo stanowi ogólnopolski organ Polskiego Towarzystwa Ewangelickiego i taki też ma zasięg terytorialny. Teksty są publikowane w takich działach, jak Jesteśmy, Rozmyślania, Zamiast katechizmu, Listy, Świat, Polska. Wiele artykułów, recenzji i polemik dotyczy problematyki ekumenicznej. Redakcja oprócz publikacji o tematyce społeczno-kulturalnej chętnie przyjmuje do druku artykuły naukowe. Są to prace historyczne i historyczno-bibliologiczne z działów In Memoriam oraz Ewangelicy na ziemiach polskich i Polska. Promocji książki drukowanej służy rubryka Z księgarskiej półki, zawierająca recenzje. Dobrze pełni swoją funkcję, bo zdarza się, że czytelnicy przysyłają polemiki z recenzjami, zamieszczane w dziale Listy. Pismo ma w większości kolorystykę czarno-białą, ale na czterech stronach okładki są zamieszczane barwne ilustracje. Na czasopismo trudno trafić w Internecie. Bardziej obszerną informację można jak na razie znaleźć tylko na stronie katalog.czasopism.pl, gdzie są rejestrowane tytuły społeczno-kulturalne. Nie znajdzie się tam spisów treści „Słowa i Myśli”, a jedynie kopie pierwszych stron okładek z lat 2005-2006. Może w bliskiej przyszłości redaktorzy pomyślą o uruchomieniu strony internetowej, tak jak to uczyniły redakcje „Zwiastuna…”, „Ewangelika…” i „Jednoty”. Do periodyków o zasięgu ogólnopolskim należą dwa kwartalniki: misyjny „Warto” i biblijny „Blisko”, wydawane przez Wydawnictwo Warto, działające pod egidą CME (Centrum Misji i Ewangelizacji Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP działające w Dzięgielowie położonym niedaleko Cieszyna). Każdy numer „Warto” ma inny temat. Numer 1 z roku 2008 wydano pod hasłem Pieniądze w życiu chrześcijan, a temat przewodni numeru 2 brzmiał Kobieta i mężczyzna. Aktualne zeszyty pism „Warto” i „Blisko” są reklamowane na stronach wydawnictwa i księgarni Warto, a także stronie CME (www.cme.org.pl). Kwartalnik „Warto” ma poza tym własny serwis internetowy (www.warto.cme.org.pl). W serwisie jest udostępniana tylko treść ostatniego numeru z 2001 r. i numerów z lat 2002-2006. Zeszyty z 2007 i 2008 r., włącznie z najnowszym, można przeczytać wyłącznie w postaci papierowej. Trzeba to ocenić jako słuszny zabieg, bowiem stronę CME wizytuje w wielkiej części młodzież, którą powinno się starać odciągać od nadmiernego zainteresowania Internetem na rzecz tradycyjnych nośników informacji.

W Internecie prawie nieobecne są pisma parafialne. Najlepszy przykład to kwartalnik „Luteranin”, będący organem kilku parafii ewangelicko-augsburskich z Wisły i parafii z Istebnej. Czasopismo ma głównie charakter informacyjny. Jest sporadycznie reklamowane na stronie zboru Wisła Centrum. Bardziej intensywna promocja tytułu w sieci mogłaby przyciągnąć najmłodszych czytelników. Ostatnio czytelnictwo „Luteranina” się zwiększyło, dzięki temu, że redakcja unowocześniła i uatrakcyjniła szatę graficzną. Zjawisko to zaobserwowałem przebywając na Śląsku Cieszyńskim w połowie 2008 r. i porównując wyniki obserwacji ze spostrzeżeniami z analogicznego okresu z 2006 i 2007 r. Polscy ewangelicy oprócz prasy wydają książki. Pierwsza oficyna, której nazwa nasuwa się przy podejmowaniu zagadnienia to bielska „Augustana”, której witrynę można znaleźć w sieci pod adresem www.augustana.pl. Bardziej szczegółowa informacja o ofercie znajduje się na stronie Klubu Księgarni „Augustana” (www.kka.augustana.pl/). Katalog książek podzielono na takie działy tematyczne, jak Biblia, Encyklopedie i atlasy, Postylle, rozmyślania, modlitewniki, Spuścizna reformacji, Biblioteka Klasyki Ewangelickiej, Ekumenia, Biografie, postacie, Problemy Współczesności, Poezja, Historia, Edukacja i dzieci, Śląsk Cieszyński, Mazury, Górny Śląsk, Dolny Śląsk. Informacje o konkretnych pozycjach katalogu są ilustrowane kopiami pierwszych stron okładek. Towar mniej typowy dla wydawnictw produkujących książki jest dostępny pod linkiem Upominki. Można wśród nich wyszukać płytki ceramiczne z grafiką o symbolice religijnej. Wcześniej sprzedawano też haftowane obrazki, jak również inne pamiątki i upominki o tematyce chrześcijańskiej, w tym ściśle luterańskiej. Nie brak linku Czasopisma. Pod linkiem Kalendarz Ewangelicki wydawca reklamuje bieżący rocznik wydawnictwa, cieszącego się do niedawna dużą popularnością. Twórcy internetowego katalogu popełniają błąd nie publikując w Internecie spisu treści kalendarza. Towar często sprzedawany w oficynach i księgarniach religijnych, także „Augustanie”, to kartki i widokówki o tematyce religijnej. Do Klubu Księgarni Augustany można wejść bezpośrednio przez pasek adresowy komputera, a także przez skróty na stronach wydawnictwa i pisma „Zwiastun…”. „Strategia marketingowa” „Augustany” jest mało skuteczna, co można wykazać na konkretnych przykładach. W 2007 r. ośrodek wydał księgę pamiątkową dedykowaną obecnemu biskupowi Kościoła ks. Januszowi Jaguckiemu. Reklamę zaniedbano w takim stopniu, że wielu duchownych luterańskich w Polsce nie dowiedziało się o publikacji lub informacja dotarła do nich przez przypadek. Tym bardziej musiało to dotyczyć pozostałych wiernych. Poza tym książek wydanych przez „Augustanę” prawie wcale nie widać w bibliotekach publicznych Śląska Cieszyńskiego, czemu winna jest słaba promocja własnej produkcji przez wydawnictwo, a nie zła wola bibliotekarzy zajmujących się gromadzeniem zbiorów lub brak zainteresowania ze strony czytelników. Znacznie lepiej oceniam działalność i stronę internetową wydawnictwa Warto, działającego w ramach dzięgielowskiego centrum (www.warto.com.pl). Zaraz po wejściu pod podany adres oczy internauty cieszy interesująca grafika o żywych, jasnych kolorach. Zakres oferty reklamowanej w katalogu wydawnictwa jest znacznie większy niż w przypadku „Augustany”. Oprócz książek i czasopism („Warto” oraz „Blisko”) są to nagrania (płyty CD, Audio Book’i, kasety audio z powieściami dla dzieci czy wykładami, płyty DVD i kasety video), ulotki, plakaty. Uwagę zwraca duży wybór gadżetów, niezbędnych w nowoczesnych kampaniach reklamowych, między nimi koszulek, czapek, naklejek, breloków i smyczy. Wydawnictwo oprócz wydawania książek, plakatów, ulotek i płyt oferuje na stronie internetowej takie usługi, jak nagrywanie płyt CD i kaset, spotów informacyjnych i reklamowych, nagłaśnianie spotkań i koncertów, tworzenie i projektowanie graficzne serwisów internetowych. Jak widać, osoby kierujące ośrodkiem w Dzięgielowie rozumieją konieczność stosowania jak najbardziej różnorodnych form w pracy edukacyjnej i duszpasterskiej oraz promocji towarów będących nośnikami przekazywanych treści. Wydawnictwo Warto ma księgarnię internetową oraz dwie stacjonarne ewangelickie księgarnie o tej samej nazwie, działające w Cieszynie i Krakowie, otwarte w 2007 i 2008 r. Księgarnia cieszyńska powstała na bazie dawnej księgarni Słowo. Strona www księgarni Warto jest dostępna pod tym samym adresem, co www wydawnictwa. Twórcy strony zapraszają na niej: „Warto zajrzeć do chrześcijańskiej księgarni „Warto” w Cieszynie, prowadzonej przez Centrum Misji i Ewangelizacji”. Podkreślają, iż księgarnia ma być „miejscem spotkania człowieka z człowiekiem i człowieka z Bogiem”. O zmianach w urządzeniu wnętrza i nazwie księgarni piszą obrazowo: „Zmiany te pozwoliły na stworzenie pięknego i funkcjonalnego miejsca, do którego zajrzy każdy, komu bliska jest dobra książka, bez względu na wiek. Z myślą o najmłodszych czytelnikach przygotowany został kącik, w którym dzieci mogą usiąść na pufach, i obejrzeć książeczki na dostępnej wysokości. Obecna nazwa jest wyzwaniem dla każdego przechodnia, który sam powinien przekonać się, czy warto”. Wyszukiwanie konkretnych produktów w katalogu internetowym ułatwia Wyszukiwarka produktów dostępna na stronie głównej księgarni i we wszystkich zakładkach. Katalog został podzielony na Książki, Materiały szkoleniowe dla osób prowadzących działalność ewangelizacyjną, Czasopisma (reklama tytułów „Warto” i „Blisko”), Akcesoria i dodatki (z symboliką religijną lub podobnymi napisami, np. czapki z logo CME i TE, co oznacza Tydzień Ewangelizacyjny, organizowany regularnie przez CME, długopisy, naklejki, shirty), Kasety video, Kasety audio (magnetofonowe), DVD z filmami fabularnymi i dokumentalnymi o tematyce religijnej, CD. Wybór akcesoriów i dodatków jest nieporównywalnie bogatszy niż oferta upominków proponowanych przez „Augustanę”. Katalog handlowy książek podzielono na działy: Biblistyka, Biblie, Ewangelizacja i wzrost, Powieści i poezja, Dla kobiet, Dla mężczyzn, Filozofia i etyka, Historia, Rodzina Psychologia Zdrowie, Teologia i doktryna, Śpiewniki, Dla dzieci i młodzieży, Judaica. Pomysłowe w swej prostocie i zarazem mądre od strony marketingowej jest wyszczególnienie oferty dla bardziej skonkretyzowanych grup odbiorców: kobiet i mężczyzn. Identyczną rolę pełni tytuł jednej z książek reklamowanych we wrześniu 2008 r. na stronie www.warto.com.pl wśród Nowości w księgarni: Tylko dla rodziców autorstwa Shaunti Feldhahn. Klient przeglądając katalog książek może obejrzeć oprócz kopii pierwszych stron okładek podobizny ich ostatnich stron, jak również strony ze spisem treści publikacji lub pierwszą stronę tekstu. Ma możliwość powiększenia obrazka, aby czytanie było łatwe. Dzięki temu internauta zyskuje namiastkę prawdziwego kontaktu z książką drukowaną, osiąganego w trakcie wizyty w tradycyjnej księgarni, co powinno go zachęcić do zakupienia konkretnych pozycji mających papierową postać. Książki z księgarni Warto są reklamowane również na stronie internetowej CME (www.cme.org.pl). Na stronie głównej jest widoczny nagłówek W tym tygodniu w naszej księgarni. We wrześniu 2008 r. reklamowano pod nim m.in. najnowszy numer pisma „Blisko” oraz książkę autorki powieści chrześcijańskich Karen Kingsbury Każdy powszedni dzień, wydaną w 2008 r. przez wydawnictwo Polwen. Osoby przeglądające katalog mogły obejrzeć kopię pierwszej strony okładki i przeczytać opis, informujący, że książka K. Kingsbury opowiada o „młodej gwieździe futbolu” Aronie Hillu, prowadzącym działalność charytatywną na rzecz osieroconych dzieci. Z treści opisu wyraźnie wynika, że reklama książki o piłkarzu była skierowana do młodzieży i w ogóle bardziej masowego czytelnika, jako odwołująca się do masowej wyobraźni, w której dużą rolę odgrywa dyscyplina sportowa, jaką jest piłka nożna. Zarówno w księgarniach Warto, jak i w „Augustanie” są sprzedawane pozycje przygotowane przez różnych wydawców, a nie tylko macierzyste wydawnictwo. Klienci wydawnictwa i księgarni Warto mogą zgłosić chęć otrzymywania newsletterów z reklamą najnowszych produktów. Dosyć prężną ewangelicką oficyną jest wydawnictwo „Głos Życia” działające w ramach Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Katowicach, na którego stronę (www.luteranie.pl/glos-zycia/) można wejść przez www kwartalnika „Ewangelik”. W witrynie internetowej wydawnictwa widzimy konsekwentnie aktualizowany katalog książek, czytając od góry od najnowszych tytułów z oferty do najstarszych. Opisy wszystkich książek są uzupełnianie krótkimi charakterystykami treści i podobiznami pierwszych stron okładek. W drugiej połowie 2008 r. jako nowość polecano książkę Władysława Pytlika W poszukiwaniu tożsamości, czyli kocham więc jestem (Wydawnictwo „Głos Życia”, Katowice 2008). Reklama była widoczna w nagłówku katalogu, zaraz po wejściu na stronę wydawnictwa.

Promocją książki i prasy drukowanej oprócz wydawnictw, księgarń i redakcji czasopism zajmują się biblioteki, mające własne strony internetowe oraz katalogi online. Przykład ze środowiska polskich ewangelików stanowi biblioteka Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Skoczowie, której opiekunka to profesjonalna bibliotekarka Renata Świder. Oprócz niej w placówce pracuje druga bibliotekarka, a także liczni wolontariusze, między którymi można znaleźć zawodowego bibliotekarza i studentkę bibliotekoznawstwa [6]. Strona internetowa ma adres: www.biblioteka.skoczow.pl. Promocji książki drukowanej najbardziej służy katalog książek online, w którym prawie wszystkie pozycje są uzupełnione krótkimi streszczeniami. Taki sam cel ma zakładka Nowości, zawierająca kopie okładek najnowszych nabytków. W ostatnich miesiącach 2008 r. były to jeszcze ilustracje wprowadzone pod koniec lipca 2006 r., choć biblioteka w międzyczasie zakupiła lub otrzymała w darze wiele nowych pozycji, co można stwierdzić przeglądając katalog komputerowy. Na stronie głównej skoczowskiej biblioteki umieszczono banery radia CCM z Cieszyna i chrześcijańskiej księgarni Jack (www.jack.pl), mającej jeden ze stacjonarnych punktów sprzedaży (tradycyjną księgarnię) w Ustroniu. Internautę, nie będącego jeszcze czytelnikiem Renaty Świder i wolontariuszy, zachęci do wizyty w bibliotece galeria zdjęć, a także opis oferty i dokonań w zakresie działalności środowiskowej. Nie bez znaczenia jest, że biblioteka oprócz książek i czasopism udostępnia płyty CD i DVD, jak również kasety magnetofonowe i video. Zachętą powinny być już zresztą słowa ze strony głównej brzmiące: „Masz ochotę na przeżycie prawdziwej przygody?/ Szukasz inspiracji do życia?/ Tęsknisz za wewnętrzną harmonią?/ Lubisz śmiać się do łez?/ Chcesz poznać chrześcijańskie wartości?/ Jeśli choć na jedno z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, to bądź spokojny – mamy to, czego szukasz. Jesteśmy grupą zapaleńców, którzy stawiają na człowieka. Na absolutnie każdego. Na Ciebie. Cieszymy się z Twojej obecności. Zbiory naszej biblioteki powiedzą ci o najważniejszej sprawie na świecie – o osobistej więzi z Jezusem Chrystusem, jaką możesz mieć. Zawsze i wszędzie. Za darmo. Lepszej propozycji nie znajdziesz nigdzie/ Biblioteka dla Każdego/ najlepsze chrześcijańskie książki, czasopisma i płyty CD”. Pod zacytowanym tekstem jest napis: Gdzie nas znaleźć? z podanym adresem oraz nagłówek: Jak się z nami skontaktować? z numerem telefonu i adresem mailowym. W grupie zakładek dostępnych na stronie głównej pod hasłem Informacje zwraca uwagę zakładka Biblioteki z naszego systemu, pod którą umieszczono Spis bibliotek, które należą do naszej „Misji przez biblioteki” i które życzą sobie reklamy. Stan z 09.06. 2006 r. Jest to spis bibliotek w Polsce, nad którymi skoczowska biblioteka sprawowała lub sprawuje opiekę merytoryczną. Skoczowscy bibliotekarze oferują pomoc osobom chcącym dołączyć do akcji. Stosowne informacje można przeczytać w zakładce Jak założyć bibliotekę chrześcijańską, będącej częścią grupy zakładek nazwanej Informacje. Oferta pomocy spotyka się z odzewem, bowiem w listopadzie 2007 r. przy udziale skoczowskiej placówki powstała już czternasta biblioteka, tym razem w Radomiu. Biblioteka parafii w Skoczowie opiekuje się łącznie 22 bibliotekami, ewangelickimi i reprezentującymi inne wyznania protestanckie. Wśród zakładek O nas wyróżnia się nagłówek Cele i plany, w którym jako główny cel biblioteki jest określone „Propagowanie opartego na Biblii podejścia do życia” i cele szczegółowe, mające służyć realizacji tej idei: kształcenie, scalanie środowiska, tworzenie więzów przyjaźni, uczenie ludzi współdziałania, wychowywanie młodzieży przez współpracę, promowanie moralnego i etycznego życia, pomaganie w nauce języków obcych poprzez kasety i książki obcojęzyczne, wspieranie utalentowanej, zdolnej młodzieży, udzielanie poradnictwa duchowego”. Działalność wychowawcza obejmuje czytelników i wolontariuszy. Internauta znajdzie na stronie internetowej zachęty do włączenia się do grupy wolontariuszy pracujących w bibliotece, a także prośbę o wsparcie modlitewne. Nie brak informacji o numerze konta (w zakładce Kontakt), bo biblioteka kupuje nowości wyłącznie za środki finansowe otrzymane w darze od sponsorów i czytelników oraz otrzymuje książki oraz płyty i dużą część materiałów niezbędnych do codziennej pracy w charakterze darów rzeczowych. Osoby prowadzące bibliotekę oprócz tego, że reklamują ją na specjalnej stronie internetowej, czyli promują czytelnictwo wydawnictw chrześcijańskich za pomocą komunikacji elektronicznej, nie zaniedbują promocji z wykorzystaniem tradycyjnych, papierowych nośników informacji. Są to głównie ulotki rozprowadzane w Skoczowie, a przy okazji również w innych miejscowościach Śląska Cieszyńskiego, głównie przez wolontariuszy i czytelników. Dużą rolę odgrywają artykuły o bibliotece i nowościach zamieszczane w czasopismach „Informator Parafialny” i „Wieści Skoczowskie”. Ulotki są rozdawane w bibliotekach publicznej i pedagogicznej w Skoczowie, dzięki współpracy ze strony ich pracowników. Na papierowych ulotkach widać informację o katalogu książek w Internecie, adres stosownej strony i adres mailowy biblioteki. Jest to doskonały przykład połączenia i wzajemnego uzupełniania się reklamy za pośrednictwem papierowego nośnika informacji z akcją promocyjną prowadzoną za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Inna tradycyjna metoda to regularne aktualizowanie bibliotecznej gabloty umieszczonej naprzeciw głównego wejścia do luterańskiego kościoła Świętej Trójcy w Skoczowie, zawierającej informacje o nowościach. Różnorodność stosowanych form i środków reklamy skutkuje dobrymi wynikami skoczowskiej biblioteki w zakresie rozwoju czytelnictwa. W 2007 r. miała 1568 czytelników, a z tego 103 nowo zapisanych. Liczba wypożyczeń wyniosła w tym samym roku 4164. Jest to świetny wynik, zważywszy, że parafia ewangelicka w Skoczowie liczy ok. 3500 członków, zaś w mieście mieszka ok. 14600 osób. Trzeba zaznaczyć, że parafia zajmuje nie tylko teren gminy Skoczów, a z biblioteki oprócz ewangelików często korzystają chrześcijanie innych wyznań, między nimi protestanci i katolicy. Zdarzają się też czytelnicy o wyznaniach niechrześcijańskich. Z tego względu placówka jest w Skoczowie nazywana potocznie „Biblioteką dla każdego”. Podobnych sukcesów w propagowaniu czytelnictwa trzeba życzyć tak bibliotekom wyznaniowym, jak i książnicom reprezentującym inne typy bibliotek, zwłaszcza publicznym i szkolnym.

Promocją prasy i książki chrześcijańskiej w Internecie w mniejszym stopniu niż instytucje robiące to w ramach podstawowej działalności, czyli wydawnictwa, księgarnie, redakcje periodyków prasowych i biblioteki, zajmują się inne podmioty o tym obliczu wyznaniowym prowadzące własne strony internetowe, a także twórcy portali religijnych i wyznaniowych serwisów informacyjnych. Spośród stron ewangelickich jako jedna z pierwszych nasuwa się serwis luteranie.pl, mający podtytuł Oficjalne strony Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce. Na stronie głównej są publikowane Wiadomości z Polski i Wiadomości ze świata, przez co serwis częściowo zastępuje nie istniejący duży papierowy ewangelicki dziennik, na jaki w naszym kraju nie ma zapotrzebowania, zważywszy stosunkowo niewielką ilość wyznawców Kościoła. Pod adresem luteranie.pl umieszczono też skróty do stron www wszystkich parafii oraz instytucji i organizacji ewangelickich w Polsce, luterańskich i kalwińskich. Między skrótami znajduje się link do strony biblioteki w Skoczowie, a w zakładce Media ewangelickie linki do stron „Zwiastuna Ewangelickiego”, „Ewangelika”, „Jednoty”, Ośrodka Wydawniczego i Klubu Księgarni Augustana, kwartalnika Warto, wydawnictwa „Głos Życia”. Jest to jednak właściwie wszystko, co twórcy serwisu robią dla promocji książki i prasy ewangelickiej, a więc i rozwoju czytelnictwa. Tymczasem na stronie głównej powinny się jak najczęściej pojawiać przyciągające uwagę reklamy nowych książek i numerów czasopism. Niewybaczalny błąd to brak prób promocji chrześcijańskiego czytelnictwa na stronie Młodzi luteranie (www.luteranie.pl/mlodziez/), czyli oficjalnym portalu młodzieży Kościoła luterańskiego. Sytuacja trochę lepiej wygląda na portalu duszpasterskim duszpasterz.pl, gdzie jest skrót do strony CME. Promocji czytelnictwa literatury chrześcijańskiej zupełnie brak na forum DFE (Duszpasterskie Forum Ewangelickie DeFragmEntacja) (Ewangelickie Forum Dyskusyjne) (www.forum.starebielsko.org), choć temat ewangelickich książek i prasy, ogólnie i na przykładzie konkretnych tytułów, mogą inicjować duszpasterze i niektórzy namówieni przez nich wcześniej uczestnicy forum i czatów, co wpłynęłoby na podniesienie poziomu intelektualnego i językowego toczonych dyskusji. We wcześniejszej części artykułu była mowa o reklamie książki i prasy na stronie CME. Pracę w tym zakresie wykonują niektóre parafie, co dotyczy głównie promocji czytelnictwa Pisma Świętego oraz własnych wydawnictw książkowych danego zboru, a w mniejszym stopniu zachęcania do czytania prasy [7]. O promowaniu czytelnictwa zapominają twórcy strony Polskiego Towarzystwa Ewangelickiego (www.ptew.org.pl), nie prowadząc nawet reklamy aktualnej edycji pisma „Słowo i Myśl”. W podsumowaniu przytoczę słowa z felietonu pisarza i publicysty ks. Henryka Czembora, opublikowanego w jednym z ostatnich numerów „Słowa i Myśli”, w jakiego tytule autor pyta: Jak to jest z czytaniem książek? Ks. Czembor, mający duże doświadczenie w pracy duszpasterskiej i pedagogicznej, pisze z obawą: „Dawno minęły czasy, kiedy książka była głównym środkiem masowego przekazu. Obecnie coraz bardziej schodzi na dalszy plan, ustępując miejsca radiu, telewizji, internetowi, prasie codziennej i czasopismom. Wygląda na to, że im młodsza generacja, tym rzadziej sięga po książki. Nawet lektury szkolne nie wszyscy uczniowie czytają. Wolą korzystać ze skrótów, omówień czy filmów.” Dalej podkreśla, że w związku ze spadającym czytelnictwem literatury i prasy religijnej trzeba podejmować próby zmiany na lepsze, starać się rozbudzać zainteresowanie literaturą religijną i przekonywać potencjalnych czytelników, że literatura jest potrzebna i może zaspokajać potrzeby ich „serca i umysłu”. Wyjaśnia, iż „Chodzi (...) o promowanie na różne sposoby książek i czasopism religijnych. Staranie się o spotkania autorów i wydawców z czytelnikami. Szukanie możliwości dotarcia z tą literaturą do potencjalnych czytelników. Dbanie o jak najszerszą i zachęcającą informację o ukazujących się pozycjach”. Dodaje, iż „(...) czekanie na to, że książka czy czasopismo samo się sprzeda, jest daremne. Prowadzi tylko do frustracji i przekonania, że literatura religijna nie ma siły przebicia.” Nawołuje: „Do czytania trzeba zachęcać. Może więc, tak jak robi się akcję zachęcania dorosłych do czytania książek dzieciom, jak organizuje się dni książki i zachęca się do ich kupowania i czytania, tak należałoby organizować akcję wzywającą do czytania literatury religijnej, swoistych dni książek i pism religijnych w poszczególnych parafiach i w całym Kościele” [8]. W odpowiedzi na przemyślenia ks. Czembora można stwierdzić, że promocja książek i czasopism będzie najbardziej skuteczna, kiedy wszystkie podmioty powołane do jej prowadzenia nauczą się umiejętnie wykorzystywać możliwości reklamowe dawane przez Internet, nie zapominając przy planowaniu akcji promocyjnych o innych nośnikach informacji. Dotyczy to promocji słowa drukowanego niezależnie od treści przekazywanych za pośrednictwem druku. Wtedy naszej cywilizacji nie zagrozi „śmierć” tradycyjnej książki ani prasy.

[1]. Rocznik statystyczny Rzeczypospolitej Polskiej, R. 47: 2007, s. 221; Mały rocznik statystyczny Polski, R. 51: 2008, s. 132 – 133.

[2]. Rocznik statystyczny…., s. 221, 224 – 225.

[3]. Rocznik statystyczny…, s. 221 – 223; Mały rocznik statystyczny…, s. 132 – 133.

[4]. G. Mazurek, Promocja w Internecie – narzędzia, zarządzanie, praktyka, Gdańsk 2008, s. 7.

[5]. Zob. Ł. Gołębiewski, Śmierć książki. No future book, Warszawa 2008.

[6]. Biblioteka ma bogate i różnorodne zbiory, Na czerwiec 2008 r. było to 6731 woluminów książek (na 31 grudnia 2007 r. – 6585). Są także gromadzone i udostępniane kasety audio (magnetofonowe) (3168 na koniec 2007 r.), płyty kompaktowe (374 za ten sam okres sprawozdawczy), kasety video, CD-ROM-y, płyty DVD (odpowiednio 157, 51 i 49 na 31 grudnia 2007 r.). Placówka jest więc nie tyle biblioteką, co mediateką. Między zbiorami wszystkich rodzajów można znaleźć ofertę dla dorosłych, dzieci i młodzieży. Biblioteka ma ponadto filię we wsi Pierściec, posiadającą zbiór 900 książek i wypożyczającą książki do zainteresowanych zborów. Powyższe dane cytuję za informacjami, jakie otrzymałem od opiekunki biblioteki Renaty Świder oraz udostępnioną mi przez nią dokumentacją.

[7]. Zob. np. strona parafii ewangelickiej w Lublinie (www.luteranie.pl/).

[8]. Ks. H. Czembor, Jak to jest z czytaniem książek? (felieton w dziale Rozmyślania), „Słowo i Myśl” 2008, nr 3, s. 2-3.